Powiem szczerze! - wielką fanką sałatek nie jestem...
W restauracji zamawiam zawsze średniowysmażonego steka z sosem pieprzowym lub największą porcję żeberek w sosie bbq.
Sałaki kojarzą mi się głównie z odchudzaniem, a co za tym idzie - głodem po 15 minutach od odejścia od stołu. A tu proszę ~~ niespodzianka!
O nieziemskim smaku sera połączonego z borówką tudzież żurawiną nie muszę pisać. Określenie "niebo w gębie" nie oddaje emocji jakie towarzyszą mi podczas delektowania się takim daniem.
Dlatego dziś zapraszam Was na wiosenną sałatkę z grillowanym serem camembert.
Dressing (2 porcje)
- 8 łyżek stołowych oliwy z oliwek
- 2 łyżki stołowe białego octu winnego
- 2 łyżeczki fruktozy lub cukru
Wszystko dokładnie zmiksować, doprawić lekko solą i pieprzem.
Sałatka ( 1 porcja)
Na głębokim talerzu ułożyć w podanej kolejności:
0,5 opakowania gotowej mieszanki sałat, polać dressingiem
0,5 pomidora pokrojonego w kostkę
0,5 ogórka pokrojonego w kostkę
Garść pokrojonych oliwek
Garść ziaren słonecznika
Na wierzch położyć grillowany ser camembert, polać żurawiną lub borówką ze słoika. Można dorzucić porcję ulubionych kiełek lub kukurydzę z puszki.
Jeść ze smakiem :)
1 komentarz:
wspaniale!
Prześlij komentarz